Witajcie. Ostatnio brakuje mi czasu nawet na bloga, dlatego jestem taka spóźniona z publikacjami. Ale ten brak czasu to bardzo dobrze wróży :) przynajmniej dla mnie.
Dzisiaj wrzucam tutorial na płótno w stylu vintage, wykonany dla Lindy's Stamp Gang. To jest szybki i prosty projekt, więc mam nazieję, że się komuś przyda :)
Witajcie. Przygotowałam szybki filmik, na którym znajdziecie paletę 54 kolorów półkostek akwareli suchych marki Renesans. Na filmie pokazuję, jak się rozmywają kolory po całkowitym wyschnięciu akwarelek.
Akwarele Renesans występują w 54 kolorach, których wykaz znajdziecie w opisie filmu, lub poniżej na końcu posta.
Są one wytwarzane z gumy arabskiej i polskiego miodu akacjowego. Niemal w całości proces wytwarzania jest wykonywany ręcznie :) Wiem co piszę, bo widziałam :)
Przy produkcji akwarelek używa się pigmentów organicznych i nieorganicznych, między innymi wykorzystuje się polskie kadmy i kobalty. Półkostki są przepięknie skomponowane kolorystycznie. Zapraszam do obejrzenia filmu na moim kanale YouTube.
Przy okazji mojego tutorialu chciałabym Waszą uwagę zwrócić na cieńkopisy Deltaliner oraz medium do akwareli i gwaszy-płynną gumę arabską, którą miałam okazję przetestować, jako nowość marki Renesans.
Poniżej zdjęcia akwareli rozrobionych z kropelką gumy arabskiej płynnej. Jest to preparat, który jest używany do gwaszy i akwareli. Zwiększa on transparentność farby jednocześnie nadając jej pięknego połysku. Wspaniale można nakładać warstwowo na siebie akwarele i gwasze z użyciem tego medium. Warstwy nałożone na siebie nie pękają!
Celowo nie rozjaśniałam zdjęć, gdyż przy obróbce w programie zanika widoczna różnica między farbą bez mediu, a tej z medium. Na górze kwadratowych papierków jest farba akwarelowa bez gumy, poniżej natomiast już z gumą. Mam nadzieję, że połysk warstw będzie dla Was widoczny.
Zdecydowanie polecam medium. Z pewnością z jego pomocą nie uzyskam moich intwnsywnych zacieków z racji zwiększenia transparentności farby, ale za to uzyskam inne piękne efekty na swoich ilustracjach.
Mam nadzieję, że guma arabska już niebawem będzie mogła zagościć w Waszych pracowniach.
Istotną rzeczą przy użytkowaniu jej jest jeszcze konsystencja. Porównywałam ją z gumą marki Winsor&Newton, która jest gęsta jak śmietana.. Zdecydowanie wolę wersję rzadszą-Renesans, gdyż łatwiej dozować wielkość kropli dodawanej za pomocą pędzelka do farby. Ponadto mam wrażenie, że renesansowa guma łatwiej i szybciej wchodzi w realcję z akwarelą i w szybszym tempie uzyskuję jednolitą mieszankę.
Na moich papierkach-próbnikach zdecycowanie przy ciemnych kolorach jest efekt połysku bardziej widoczny, jednak zapewniam Was, że jasne barwy równie pieknie się prezentują.
Preparat jest wodorozcięczalny, więc spokojnie umyjecie nawet naturalny pędzel po użyciu.
Kolejną ważną sprawą, jaką chciałam poruszyć przy okazji akwareli jest niezbędny dla mnie cieńkopis pernamentny Deltaliner. Występują one w 8 grubościach i polecam je do ilustracji. Można nimi wykonać grube, wyraziste linie, ale również szczegółowe cieniowania i detale prac. Wśród nich jest także jeden z końcówką brush. Co ważne i co należy zapamiętać, to to, że zanim zaczniecie pracować na pomalowanej powierzchnii akwarelami, cieńkopis potrzebuje ok jednej minutki aby dobrze wyschnąć. Bez cierpliwości, której musimy się nauczyć-rozmyjemy pisak mokrym pędzelkiem.
Pisaki znajdziecie w sklepie FifiRifi, Apa Polska.
Pisaki mają początkowo zgubną okrągłą końcówkę, ale nie dajcie się oszukać swoim oczom :) One są bardzo precyzyjne. Zawsze używałam tylko SAKURY Pigma Nensei lub permanentnego cieńkopisu Faber Castell, jednak Deltaliner zawitały we wszystkich rozmiarach na mooim biurku. Co jest jeszcze bardzo istotne przy tych pisakach, a na co chciałabym Wam zwrócić uwagę to to, że świetnie uzupełniają one szkice ołówkowe, w których jeszcze raczkuję. Oczywiście do pisania po śliskich powierzchniach również nadają się odealnie... tylko w tym przypadku z moich doświadczeń wynika, że np stosowane na heavy body żel typu glossy, muszą ciut dłużej przyschnąć.
Mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny. Jeśli byście mieli dodatkowe pytania :) mam nadzieję, że je zadacie w komentarzach.
Hi my friends! Today I have a tutorial for you on how I make my journal background using Magicals powders. The most important thing is not to smudge the powders while taking off the mask, so that you get perfect patterns. You will see that they easily stay on the surface even though I use some water.
Witajcie. Dzisiaj mam tutorial, na którym pokazuję, jak wykonuję tło mojego journala za pomoca pudrów magicals z Lindy's Stamp Gang. Nie jest to takie łatwe, jak by mogło się wydawać, bo przy połączeniu proszków z wodą rozpływają się one momentalnie. Natomiast można nauczyć się kontrololi nad nimi... Przy spryskiwaniu musi być przede wszystkim
The background uses T-Bird Turquoise and South Shore Sand for color.
You can watch the whole page being created right here, or over on the Lindy’s or my YouTube channel.
Lindy’s Products
Embossing powders: Purley White, Midnight Bronze
Magical Powders: Beauty School Dropout- (T-Bird Turquoise) and Hawaiian Islands – South Shore Sand
Witam Was ponownie. Dzisiaj mam dla Was prosty tutorial zdjęciowy, za pomocą którego pokażę Wam jak zrobiłam pracę, ale też postaram się opisać możliwości medium jakim jest heavy body żel z Renesansu.
Heavy body to medium z firmy Renesans, które zostało wyprodukowane pierwotnie jako zagęszczacz do farb przeznaczonych dla plastyków. Z czasem odkryto, że ma inne, wspaniałe właściwości, które możemy śmiało wykorzystywać.
Ja dzisiaj zmieszałam heavy body żel z medium z RetroKITa, aby uzyskać zabarwioną mieszankę. Możecie żel mieszać w zasadzie ze wszystkimi materiałami, które nie zawierają w sobie dużo wody. Musicie pamiętać, że woda mocno rozcieńcza preparat, więc traci on swoje pierwotne właściwości.
Moja mieszanka dzięki medium nabrała fajnej, delikatnej, gładkiej konsystencji. Co jest bardzo istotne, że heavy body gloss nie zabiera koloru z farby z którą jest rozcieńczany! To jest bardzo istotne! Natomiast heavy body matt odrobinę zmienia barwę farby, z którą jest mieszany.
Taki mix nakładam sobie przez szablon uzyskując zabarwiony wzór.
Proszę, abyście pamiętali jedno-heavy body żele są elastyczne i po nałożeniu na powierzchnię nigdy nie utwardzą się tak naprawdę w 100%, więc możecie mieć po wyschnięciu nieodparte wrażenie, że to jest miękkie:) i takie jest w rzeczywistości. Aby utwardzić-należy zalakierować!
Heavy body żele mają świetną właściwość nie tylko zagęszczającą, o której wspomniałam już powyżej, ale również świetnie nadają się do klejenia. Z zasady żel glosy/soft jest rzadszy, więc potrzebuje dłuższego okresu schnięcia (to wynika z moich obserwacji, że wolniej wiąże). Natomiast matowe żele mają ciut inną konsystencję i dzięki swej innej konsystencji (gęstszej) lepiej trzymają na np. pionowej powierzchni. Chodzi tutaj o trudniejsze, samoistne przemieszczenie się przyklejonego przedmiotu.
Na całość płótna przykleiłam wszsytkie przygotowane przez siebie elementy. Zauważcie, że przyklejam metal do metalu, mdf do metalu, mdf do płótna oraz metal do płótna.
Żel świetnie zwiąże również papier, materiał, plastik, naturalne materiały;np. gałązki, susz, czy też sypkie takie jak np. mikrokulki, brokat, perełki itd.
Jak widać podarty papier również przyklejam za pomocą żelu, aby zasłonić niedoskonałość na moim blejtramie :) Czasami podczas pracy wydarzy się wypadek i należy zasłonić go natychmiast.
Kolejnym krokiem jest lekkie poprószenie pędzlem farbami Rusty z Viva Decor miejscami, aby uzyskać rdzawy kolor. Fajne jest w tych farbach to, że niekoniecznie muszą się nadawać do imitacji rdzy. Ja dostrzegam w nich piękny kolor, który jest dla mnie całkiem inspirujący.
Gdy już przyklejone elementy przybrudziłam farbami, za pomocą palca nanoszę Inkę Gold w kolorze srebra załączoną w zestawie.
A teraz najciekawsza rzecz :) Zastanawiałam się, co zrobić z żarówką. Stwierdziłam, że jest taka fajna, że żal zasłaniać i mediować, więc wykorzystałam jej przezroczystość i przykleiłam do płótna po wcześniejszym rozmontowaniu części. Zauważcie, że nawet taki stojący element może być świetnie zamocowany za pomocą heavy body żel pod warunkiem, że nałożycie go dosyć sporo, aby dobrze "otulił" przyklejany element.
A oto mój końcowy efekt. Niestety aparat złapał ostrość na żarówce, z racji tego że jest najbliżej obiektywu :) Mi się podoba bardzo takie wykorzystanie żarówki. Już sobie zamówiłam lampki LED, które włożę do żarówki żeby mi świeciła wieczorami nad biurkiem.
Kolejny przykład na to, jak heavy body żel może kleić doskonale przedmioty w pionie. :)
RetroKIT zawiera dużo dodatków, dzięki czemu można wykonać z jego użyciem kilka prac. Dzisiaj mam propozycję wykorzystania na prostym i szybkim ATC pasty/farby spękającej formy DecoArt. Jedyne o czym należy pamiętać przy jej aplikowaniu, to wskazanie do samoistnego wyschnięcia. Można przyspieszać proces schnięcia nagrzewnicą, ale pamiętajcie, aby zachować dużą odległość strumienia powietrza od powierzchni, na której rozprowadzacie medium. Do wypełnienia moich spękań użyłam z zestawu Antiquing cream, który jest bardzo prosty w użyciu i daje gwarantowany efekt.
Witajcie. Dzisiaj z lekkim opóźnieniem prosty sposób na szklane kaboszony. Ozdobiłam je za pomocą pudru do embossingu. Z racji tego, że pudrów jest ogromna ilość na rynku... można z ich pomocą osiągnąć cuda... Jedyne, przed czym Was szczególnie przestrzegam, to temperatura nagrzanego szklanego kaboszona... Lepiej chwilę odczekać, zanim się go weźmie do łapki...
Hello Lindy’s fans. Today I have a very easy tutorial for you. I will show you how to make cabochon decor stones fast and easily usingembossing powdersfrom Lindy’s.
Pick a few of your favorite embossing powders.
Next, use a sticky embossing ink to cover the bottom of each stone.
Cover the ink in embossing powder – I used a few different colors.
You must hold the cabochon at an angle and then melt the powder using a heat tool.
Be careful since these are very hot after heating!
The colored glass cabochons are now ready to use.
You can see how beautiful these are!
Match with Lindy’sThese are so easy, you can make a few very quickly.