czwartek, 10 grudnia 2015

Wieniec bożonarodzeniowy

Jako że czasu mam mało, postanowiłam wykonać taki nietypowy wieniec
na stół. Nie jest duży, zamysłem jest, aby stanęła mi w nim tylko świeca.
Oczywiście mój mąż już po wstępnych oględzinach stwierdził,o że nie jest to świąteczny, gdyż 
nie ma gałązek zielonych, nie ma czerwieni w sobie, bieli...
Jak się słyszy takie komentarze, to przyznam szczerze, że czasami
mam ochotę krzyczeć!
Takie słowa potrafią zabić twórczość w człowieku i pomysł :)
Każdy robi to, co mu w duszy gra! Ja jestem uparta i będę uparcie robić
to, co mi chodzi po głowie! Stawiam na inność i oryginalność.
U mnie w tym roku będą właśnie takie dziwaczne ozdoby świąteczne...
Może dojrzeje moja dusza kiedyś do tego, aby ubierać swoje prace w bardziej
tradycyjne tonacje...........Nie wiem........Nie obiecuję sobie tego, bo działam na przekór...

Miałam w tym projekcie przyjemność pierwszy raz przetestować mgiełki Pentart.
Zaskoczyły mnie bardzo miło. Antyczne złoto i perłowa biel już raczej na stałe zagoszczą w mojej
kolorowej szafce z mediami.







podsyłam do Paper Concept

Do wykonania użyłam między innymi:
medium perłowe  - moje ostatnie odkrycie!!!
lakier z brokatem - polecam, nadaje piękne wykończenie które jest bardzo delikatne

środa, 9 grudnia 2015

Kajecik z afirmacjami

Trafił mi się fantastyczny projekt do wykonania...... Mianowicie, kajecik z afirmacjami 
dla kobiety! Coś wspaniałego!
Nie mogłam zrobić inaczej, jak w stylu lekkiego vintage mieszanego z retro.
Koronki musiały iść w ruch, nie było szans, aby pozwolić im leżeć :)
Okładka okładką, ale zwartość......... robi wrażenie.....

Dziś mam bardzo pracowity dzień... jak nie mam weny, to oczywisty jest fakt,
że niczego się nie tykam. Jednak jak wena nadchodzi... dzieje się.
Dziś się działo....... po całości.
Wena jak wena, ale jak są chęci - to jest jeszcze radośniej :)
Nie wspomnę już o nieładzie, jaki panuje na moim biurku ( delikatnie mówiąc nieładzie,
sama śmieję się pod nosem :)).
Już tak mam, że jak pracuję - bałaganię na całego :)
Tak więc po zakończeniu schodzę na ziemię, uciekając do przyziemnych spraw.





 


Inspiracja dla La-La Land Crafts

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia.
Dlatego też myślę o świątecznych rzeczach, choć wolałabym szaleć
z kompletnie czym innym.
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Tą inspiracją dla La-La Land Crafts dorobiłam się zawieszki
na drzewko lub dodatku do torby prezentowej.
Rzecz prosta, ale jak cieszy oko....
Pracy przy tym niewiele, a i wykrojniki, które użyłam są idealne do skomponowania
małej, zgrabnej zawieszki czy też papierowej bombki :)





Do wykonania użyłam:

Trochę glamour.......z papierami Piątek 13

Album na 18 urodziny? Niech będzie troszkę w stylu glamour....
Pierwszy tego typu album. Robił się szybko i przyjemnie. Nowe papiery
 Piątek Trzynastego - Serendipity
współpracowały bardzo dobrze. Są świetnej jakości, mają pięknie mieniące się wzory.
Idealnie wpasowały się w mój zamysł.
Dodatkowo, wykrojniki pomogły mi uzyskać taki efekt, o jakim myślałam.
Pokochałam miłością bezgraniczną wykrojniki La-La Land Crafts, a szczególnie serwetka przypadła
mi do gustu. Wypełniłam album również nowymi wykrojnikami Cheery Lynn - zakładkami.
Są idealne do dopięcia pracy na ostatni guzik. Dają fajny efekt i są wspaniałym
urozmaiceniem pracy.
Nie ukrywam, iż moją drugą miłością są nowe wykrojniki dostępne w sklepie Artimeno
 CREAlies, które również
wspomogły szeregi w powstawaniu albumu.







piątek, 4 grudnia 2015

Anioł...

Kurcze już taka nudna jestem, że wykonuję prawie zawsze po 2 lub więcej prac w tej samej
tonacji.... Ale jak nie zrobię minimum 2, to jakaś chora z niedosytem chodzę...
W końcu udało się wykończyć anioła, który długo czekał na wenę.
Dziś przy porannej kawie nadeszła... Postanowiłam ja wykorzystać.
Mam dwa rodzaje weny, wenę wenę - gdzie chce mi się robić, mam ochotę się czymś zająć
natychmiast, oraz wenę - antywenę, kiedy nie tykam się danej
rzeczy przez dłuższy okres czasu. Wówczas wolę nie współpracować
z przedmiotem w danej chwili, bo wtedy jestem pewna, że napsocę i sknocę.....
Zdobił moją półkę dobre 3 tygodnie, jak nie dłużej. Myślę, że to jest znośny okres oczekiwania :)

Początkowo plan był na czerń.... ale bałam się wykonać czarnego anioła! I tutaj przyznaję się
do tego bez bicia :)
Już niebawem ukaże się następny :) całkiem odmienny........... mniej anielski!
Anioł jest wykonany metodą utwardzania tkanin, zamediowany gessem i ozdoiony mediami.
Pasowały mi do tego turkusy, lazurowe odcienie niebieskiego, złoty oraz kilka innych kolorów, które wszystkie znalazły swój kawałek powierzchni na aniołku.









Bawię się z:
Kolorowy Jarmark

czwartek, 3 grudnia 2015

Królowa śniegu...

Na drewnianym plastrze umieściłam scenkę, jak dla mnie z bajki "Królowa Śniegu".
Tak mi się skojarzyło i tak nazwałam swój stroik świąteczny.

Moja wizja, która siedziała w głowie - urzeczywistniła się. 
Marzy mi się, aby zamknąć to w szklanej kuli....
Wiatr rozsypał śnieg, mróz trzyma tak mocno, że anioły trzęsą się z zimna....
Pióra powiewają tak, jak zawieje im wiatr...

A tak na poważnie, to w zeszłym roku jeszcze nie wiedziałam co to scrapowanie, także są to moje pierwsze święta...
Z tego powodu bardzo staram się dopieszczać moje ozdoby świąteczne, gdyż ubiegłej zimy nie miałam nic do wystroju swojego mieszkanka..... Nic, co by było moje, takie w 100% moje. Tylko tanie ozdoby z placu...
" takie Twoje te kolory.... ( powiedział bez nutki zachwytu i entuzjazmu) mój mąż ",
który zdecydowanie
jest zwolennikiem klasyki gatunku hahahah

No cóż, cała ja! Na przekór!

Do wykonania zużyłam duuuuuuuuużo brokatu, od białego, po złoty i niebieski. Miało się mienić :) i mieni się...
Niestety zdjęcia nie odzwierciedlają blasku, jaki w słońcu i w świetle wieczornym oddaje użyty brokat.
Dodatkowo sporo kolorów mgiełek i farb.









podsyłam na





środa, 2 grudnia 2015

Anielski anioł przysiadł na tagu

W dniu dzisiejszym rusza nowe wyzwanie Pracowni Rękodzieła SZOK
Temat wspaniały i bardzo przyjemny, skłaniający nas ku tworzeniu
ciepłych projektów :)

"Coraz bliżej święta!"


Tak więc swoją inspiracją zapraszam na wyzwanie. 

Kolejny anioł zagościł na kartce. Ułożył się wygodnie na posłaniu z piór...
Spękająca pasta pokryła go w całości, zmarzł na mrozie :)