Udało mi się zabrać za porządki w moich zbiorach koronek. Zakupiłam ich sporo od Pani, która była krawcową w teatrze, więc naprawdę pokaźna kolekcja była do opanowania.
Postanowiłam wykorzystać drewnianą skrzynię, w której do tej pory trzymałam serwetki do decu, oraz drugą - z przegródkami - zakupioną w Empiku.Obie pomalowałam
farbą akrylową matową Daily ART, gdyż wymyśliłam sobie, że skrzynki koniecznie mają być delikatne, subtelne i koniecznie w odcieniach bieli i beżu.
Obie skrzynki potraktowałam płynną patyną, którą lubię sobie postarzać niektóre przedmioty, choć nie jest to dla mnie łatwe :) i od zawsze miałam z tym problem.
Do skrzynki z całym wiekiem przycięłam karton na wymiar, okleiłam papierem Prima. Aby karty nabrały swojego uroku do postarzenia ich użyłam
tuszu Distress.
Środek większej skrzyni wykleiłam papierem scrapowym z kolekcji
Studio 75 - Panna Oliwia.
Obie skrzyneczki przyozdobiłam samoprzylepną koronką Lovely Tape, gdyż mają one bardzo mocny klej.