Mam czasami tak, że do czegoś bardzo się przywiążę i mimo, iż dana rzecz nie nadaje się już do użytku, trzymam ją bez celu. Wówczas przewala się z kąta w kąt, aż w końcu moja cierpliwość się kończy i przedmiot ląduje w śmieciach.
U Was z pewnością też takie sytuacje mają miejsce :)
Tym razem padło na moje ulubione okulary, do których tak bardzo się przywiązałam, że postanowiłam je po prostu zalterować. Ech, nie miałam sumienia - moje kochane muchy haha
Teraz będę mogła umieścić je na ścianie rozmaitości jako osobliwy i niepowtarzalny twór mojej wyobraźni
:)
Oczywiście kwiaty musiały się na nich pojawić... bo mi się tak przyśniło i już :)
Mikrokulki też wydawały mi się niezbędne...
Aaaaaaa!!! I drucik po szampanie się nie zmarnował.
Sometimes I feel that I’m emotionally attached to some things, although it
seems that some particular thing seems to be useless – I keep it without any
reason. After some time my patience is over and I decide to throw it out as in
my opinion this thing was only “collecting dust”.
This time there were my favorite sunglasses. I had no conscience and I altered
my precious fly glasses.
Now I can put them on my “miscellanea wall” as creation of my imagination.
Of course there had to be flowers… just because I had a dream of it Emotikon
smile
Microballs also seemed to be necessary…
And that little wire from champagne bottle was not wasted up.